Steruj Pompę Ciepła Telefonem

Nie chciałem oddawać SGS4 do serwisu. Po przejściach z SGS3 (tak, też był zepsuty, też był serwisowany – ale o tym się tu nie chwaliłem) wiedziałem, że naprawa w serwisie Samsunga = dwa tygodnie bez sprzętu. Wolałem więc uprosić sobie wymianę. W tym celu odezwałem się do Samsunga na Twitterze. Opisałem sytuację, ale nie chwaląc się przy tym moją pracą – wspomniałem jedynie, że jestem wieloletnim fanem i użytkownikiem firmy i szkoda mi tracić takie cacko na czas naprawy. W odpowiedzi przeczytałem, że wszystko rozumieją, żebym oddał sprzęt do serwisu, że osobiście będą to nadzorować i „zobaczymy czy kwalifikuje się do wymiany”. I tak lepszego wyjścia nie było.

Więc oddałem. I czekam. Już tydzień. Po dwóch dniach miałem zgłosić się do serwisu, bo gdyby problem był softowy, sprzęt będzie już na mnie czekał. Wiedziałem, że to nie była wada oprogramowania, ale mimo to udałem się na miejsce. Tam dowiedziałem się, że mój smartfonik pojechał do serwisu do Piaseczna. Z jednej strony – to dobry znak, ktoś się nim zajmuje. Z drugiej… nikt nie wie, kiedy będzie gotowy, ani co się z nim dzieje. Czy dostanę nowego, czy będą rozbierać obecnego Po prostu – jest w Piasecznie.

Ponownie napisałem do Samsunga na Twitterze. Otrzymałem odpowiedź, że „sprawdzamy to dla ciebie”. I tyle. Cisza. Na twitterowym koncie Samsunga życie toczy się jak zawsze, pojawiają się nowe wpisy, ale w moim kierunku – cisza. Nawet krótkiego nie mamy czasu/mamy to w dupie.

Przed momentem wyskrobałem więc długą i szczegółowo opisującą moją sytuację wiadomość, którą wysłałem zarówno do Samsunga na Facebooku, jak i mailem do polskiego supportu. Dokładnie opisałem historię uszkodzenia, oraz to, jak jestem olewany, jak nikt nic nie wie i tym razem już bez skrupułów poinformowałem, że smartfon to nie tylko moja zabawka, ale jest mi też potrzebny do pracy, do tworzenia tekstów. I muszę go mieć na zaraz. A nawet, gdybym nie musiał – to po prostu chcę.

Czekam na odpowiedź. Poprosiłem też o informację, jak mogę wyżalić się na jakość obsługi klienta przez samsungowe Social Media (jasne, oni nie są od tego – ale w takim razie dlaczego obiecują pomoc, skoro nie mogą jej udzielić? Ani nawet informacji?) i gdzie mogę złożyć jakieś normalne, papierowe podanie z prośbą o wymianę (nie serwis!) smartfona. Który był zepsuty już w pudełku. Zapewne procedury czegoś takiego nie zakładają – ale ja chcę napisać taki list. Mam takie marzenie. Żeby ktoś uznał list polecony za coś ważnego, żeby musiał go wyjąć z koperty, być może rozciąć sobie przy tym palec i przeczytać, zanim wrzuci go do niszczarki.

Jak dalej będzie rozgrywała się akcja – tego nie wiem. Ale o wszystkich zmianach czy odpowiedziach ze strony Samsunga będę tutaj informował.

Ze swojej strony chciałem poinformować, że jeśli mój SGS4 nie wróci w stanie żyleta i nie będzie całkowicie sprawny – będę serwisował go do upadłego, następnie sprzedam i więcej nie kupię urządzenia od Samsunga. Bo chociaż ten sprzęt jest naprawdę fajny, to cały czar pryska, gdy się niestety coś popsuje (piszę to też na podstawie moich doświadczeń z serwisowania SGS3).

Może, gdybym kupił HTC, Sony lub ASUSa, też okazałby się zepsuty i też musiałbym latać z nim po serwisach. Ale przynajmniej nie byłby to już serwis Samsunga. Ten już mi się znudził – za dobrze go poznałem.

A na zakończenie zdjęcie, na którym prezentuję mojego SGS4. Dziękuję za to!

Wysyp pożyczek na niewielkie sumy

Ostatnie lata przyniosły prawdziwy wysyp firm zajmujących się udzielaniem pożyczek na niewielkie sumy na różne cele takie jak agroturystyka. W walce o klienta istotna jest nie tylko sama oferta prezentowana przez daną instytucję, ale również sposób jej oferowania. Dzięki temu możemy pożyczyć pieniądze np. za pośrednictwem telefonu komórkowego. Powstaje pytanie: Jak Pożyczać Przez SMSy; czy warto skorzystać z tej usługi finansowej?

Sposób działania pożyczek tekstowych

Chcąc pożyczyć pewną sumę przez tekst mamy bardzo ułatwione zadanie. Nie napotkamy się na trudności znane z banków, gdzie musimy przedstawić w zasadzie całą swoją sytuację życiową, począwszy od pracy, przez stan majątkowy, na historii kredytowej skończywszy. Jak powiedział Bob Hope: „Bank to jest miejsce, gdzie pożyczą ci pieniądze, tylko jeśli dasz radę udowodnić, że tych pieniędzy tak na prawdę nie potrzebujesz.”

W interesującym nas przypadku wystarczy, że wyszukamy odpowiednią dla nas ofertę, następnie zarejestrujemy się i będziemy postępować zgodnie z wytycznymi. Chociaż powiedziano to już wiele razy, chciałbym przypomnieć o tym, iż warto zapoznać się z umową, żeby nie być później niemile rozczarowany ewentualnymi roszczeniami. Po dokonaniu przelewu na jeden grosz lub jedną złotówkę, w celu weryfikacji danych, możemy wysłać SMS, gdzie wpiszemy odpowiednią kwotę oraz czas spłacenia pożyczki.

Warto wziąć pod uwagę fakt, iż im dłużej będziemy zwlekali z opłatą, tym wyżej oprocentowana będzie nasza kwota. Po pozytywnym rozpatrzeniu naszego wniosku możemy cieszyć się ze stanu konta bankowego powiększonego o pożyczoną kwotę tekstem.

Należałoby się w tym momencie zastanowić, do kogo jest skierowana taka oferta. Z powodu ostatniego kryzysu finansowego banki bardzo zaostrzyły kryteria udzielania kredytów SMSem, przez co dużo mniej osób może sobie na nie pozwolić. Spora część ludzi, których wnioski zostały odrzucone, decyduje się na takie doraźne, choć dużo droższe rozwiązanie.

Bez wątpienia skorzystają z tego osoby, które potrzebują gotówki „od ręki” – czas, który mija od momentu rejestracji do przelewu pieniędzy na konto mieści się w przedziale od 15 minut do godziny. Musimy jednak pamiętać, że w ten sposób nie pożyczymy dużych kwot – najwyższa znaleziona przeze suma to 2500 zł, tak więc należy zachować zimną głowę i mierzyć siły na zamiary.

Możliwość mobilnej obsługi całej operacji pozwala nam na wykonanie całej operacji w zasadzie w dowolnym miejscu. Jeżeli ktoś zapomniał np. kupić prezentu dla partnera bądź dziecka, to ma szansę na pożyczenie pieniędzy w samym centrum handlowym.

Podsumowując temat artykułu, należy zwrócić uwagę na dwie rzeczy – rozszerzenie funkcji telefonu komórkowego oraz rozwój rynku drobnych pożyczek. Ten pierwszy czynnik pozwala nam na korzystanie z takich rozwiązań jak pożyczka przez tekst, drugi pozwala nam wybierać spośród wielu ofert.

Choć są to przyjemne udogodnienia nie dajmy zwieść się reklamie oraz schludnie przygotowanym witrynom internetowym – zwracajmy uwagę na merytoryczną stronę zawieranej przez nas umowy. Kiedy rozum śpi, można na tym wiele stracić.